wtorek, 22 stycznia 2013

A riddle.. or two...

A thing of beauty is a joy forever;
its loveliness increases;
it will never pass into nothingness
(John Keats)
Mam dla Was dzisiaj zagadkę:) A nawet dwie:) Do wyboru:))
Czym jest "białe coś" na fotografii....? Kim jest pięknie odziana Lady?
To takie preludium do kilku przyszłych postów.... Miłej zabawy !!
Ściskam Was ciepło!
Alicja

piątek, 18 stycznia 2013

Bedside table treasures...

'Nigdy nie jest za późno, by nie robić nic.'
Konfucjusz
Za oknem wiatr delikatnie przegania płatki śniegu... Jest tak cicho i spokojnie i na taki pełny relaksu weekend mam wielką ochotę... Dzisiaj odwiedzimy Przyjaciół - będą dobre filmy i podobno zostaniemy porwani na wyśmienitą kolację.... Wow... A w sobotę i niedzielę po prostu będzie cieszyć się sobą, uśmiechem i śmiechem Majki, spokojem i ciepłem naszego domu.... Niczego więcej nie trzeba...
 "Zdjęciowo" dziś znów jestem w sypialni.... Jak wyglądają Wasze stoliki/szafki nocne? U mnie w tej roli po prostu mały taborecik:) Mobilny -gdy trzeba służy za siedzisko w innych pokojach...
 Nie ma nic piękniejszego, niż zasypiać i budzić się z ukochanymi osobami... To oczywiste.
Ale widok ulubionych drobiazgów wprawia mnie w pogodny poranny nastrój... Kwiaty, "pudełeczko" z Matką Boską, biżuteria, którą dostałam od D, pamiętnik... Wieczorem światełko tealightu...
Te "małe skarby" mają swoje głębsze znaczenie...
Dużo dobra i ciepła na weekend!
Ściskam Was! Dziękuję za Wasze wizyty!!
xoxo,
Alicja

piątek, 11 stycznia 2013

Relaxing dyeing...

'Zapachy, kolory i dźwięki
odpowiadają sobie nawzajem.'
Charles Baudelaire

Farbowanie w domowym zaciszu to dla mnie najczystszy relaks...  Mały dreszczyk emocji - bo mieszając barwy, eksperymentując - przewidzieć koloru do końca nie sposób.... No i radość, gdy kolorem "wyczarowuje się" nowe, miłe dla oka. Ostatnio "pod barwnik" poszło nieco serwetek i koronek... Stały się lawendowe, fiołkowe, liliowe, modre, przydarzył się też cyklamen... Kilka nowych kolorów a dziesiątki nowych możliwości romantycznego ubierania stołu....
Kwiaty, świece - wprawiają mnie zawsze w dobry nastrój....
***
 Nie dla mnie gotowe zestawy... Wolę spontaniczną, romantyczną zbieraninę szkieł i porcelany.... i serwet...
***
 ***
***
***
 ***
 ***
 ***
 U nas śnieżność za oknem - co zawsze dodatkowo dopinguje do dopieszczania domu. "Jak ty domowi tak on tobie"....
xoxo, Alicja

czwartek, 3 stycznia 2013

My bedroom....

"Dom to przyjaciel, którego stwarzasz...."

Nasza sypialnia... Lubię jej nieco dekadencki klimat... Romantyczny vintage glamour...
Pościel zasłana czy nie - powinna wygladać jednakowo smakowicie!!!  Uwielbiam łóżko 'ubrane na cebulkę', relaks w takich otuleniach gwarantowany:))
Pełni  szczęścia dopełniają stary kryształowy kinkiet i żyrandol ...

Kiedy zobaczyłam jakiś czas temu tę fioletową narzutę w Elle Decoration, zakochałam się w tym romantycznym 'cukiereczku' od pierwszego wejrzenia.... po jakimś czasie okazało się, że można ją kupić za pół ceny...

Ale żadna narzuta by wiele nie zadziałała, gdyby mój mąż nie zrobił tego pięknego łóżka kilka lat temu....
Uwielbiam je tak samo jak w dniu w którym powstało i pewnie zawsze mi się będzie podobać....
I choć sypialnia czeka jeszcze na dekoracyjne "kropki nad I"  - delektuję się póki co jej wersją "pure"...
Ściskam Was już-styczniowo,
Alicja

niedziela, 30 grudnia 2012

Gratitude journal....

Każdy dzień jest cudem,
niech twoje serce będzie kronikarzem,
który zapisze choć skrawki owych cudów
w twej pamięci.

(A.L.Aya)
Bardzo się ucieszyłam kiedy jakiś czas temu ten piękny pamiętnik vintage wpadł mi w ręcę.... Pozłacane brzegi, a w środku stylistyka, która już w czasach mojego dzieciństwa uchodziła za oldschoolową... 
Będę w nim prowadzić "Jednolinijkowy Pamiętnik Wdzięczności" - każdego dnia zapiszę kilka słów o tym co było dobre w danym dniu, dosłownie jedną linijkę, po roku i w kolejnych latach będę dopisywać pod owymi datami kolejne słowa....
Nigdy za wiele szczęśliwych wspomnień!

Życzę Wam, aby 2013 był pięknym, dobrym, szczodrym,
 kiedy trzeba pełnym spokoju 
a gdy należy pełnym pozytywnego szaleństwa!
Przesyłam Wam i Waszym Rodzinom dużo ciepłych pozdrowień!
Niech spełnią się Wasze marzenia!
xoxo, Alicja

piątek, 28 grudnia 2012

Silence & Gratitude...

"Peace on earth will come to stay,
when we live Christmas every day"
 

(Helen Rice)
Po ekscytacjach i emocjach przedświątecznych, po Pięknych Świętach czas zwolnił...

Jesteśmy całą Rodziną w domu i po prostu delektujemy się sobą i panującym wokół spokojem....

Wdzięczni za każdą chwilę....

....za ten Kawałek Naszego Nieba na Ziemi....

(Róże na stole i na ulubionym obrazie - prowadzą dialog, podkreślając wzajemnie swą urodę...)

Choć Pani Zima zabrała już swoje dekoracje: śnieg u nas odszedł wraz z Świętami..., dom jeszcze jakiś czas będzie gościł świąteczne symbole i ozdoby....

Pierwszy raz od wielu lat oprócz naturalnych gałęzi zaprosiliśmy także sztuczne (różowe:)) drzewko...

Mam nadzieję, że Wasze Święta były również pełne Miłości, Pokoju i Dobra, że były Czasem Szczególnym.
Pozdrawiam jeszcze grudniowo...
Alicja

piątek, 14 grudnia 2012

Happy weekend to you!!

Enjoy the little things
and the big things will take care themselves...
Po pracowitym tygodniu czas na spokojną błogość weekendu... :)))
Nie zapomnijcie o relaksie, o chwili dla siebie, bo przedświąteczny wir przygotowań niczym szalony odkurzacz lubi pochłaniać każdą minutę, ale kiedy ładować akumulatory???
Właśnie jutro, pojutrze:)))
Bardzo lubię to, że dni weekendowe różnią się u nas w domu od tych powszednich....

(stara metalowa tablica czeka na koniec remontu... ma już przydzielone, całkiem poczesne miejsce....)
Ściskam Was,
Alicja

czwartek, 13 grudnia 2012

Amour...

"To the world you are one person,
but to one person you are the world..."

Wiem, że Bóg stworzył wspomnienia, byśmy mogli się cieszyć różami w zimie, ale... wolę od przywołań pamięci prawdziwe kwiaty nawet w grudniu... Świetnie odczarowują, osładzają zimowy czas....(W tle - efekt kolejnych farbowań domowych, zadowalająco 'sprana' niebieskość - wynik eksperymentów z szafirowym barwnikiem.) Chciałabym jeszcze przed Świętami znaleźć czas na kolejne farbowania (to już uzależnienie??:)), ale czy się uda?

Jak się pewnie domyślacie część grudniowego czasu odmierzam retro charmami, przygotowując zamówienia zawsze myślę serdecznie o osobach, które chcą mieć tę moją twórczość w swoim domu i mam nadzieję, że ta fala sympatii, pozytywnej energii i dobrej intencji także staje się elementem zawieszek:) Dziękuję za Wasze zaufanie.
A na zdjęciach nie bez powodu pojawia się słowo "Amour"...
Bo Wydarzeniem ostatnich dni było obejrzenie filmu 'Miłość' Michaela Haneke.
Zawsze staramy się z D. wygospodarować czas tylko dla nas, poza domem (randki jak nic:))
Na ten film czekaliśmy cierpliwie/niecierpliwie od pierwszych wzmianek o jego realizacji. I pojechaliśmy w sobotę na seans do 'Muranowa'. Każdy film Haneke, który widziałam to był dla mnie ostry chwyt za gardło, za serce. I tak było tym razem.  Wracam do niego w myślach raz po raz. Pięknie go było obejrzeć trzymając (lub mocno ściskając) za rękę D. A pewne słowo na 'a' weszło do naszego sekretnego słownika i działa cuda nie tylko w chwilach nieporozumień...
Nie będę recenzentem filmu ani go Wam nie streszczę, bo to znajdziecie w sieci.
Po prostu idźcie, zobaczcie, nie przeoczcie 'Miłości", poczujcie ją w trzewiach.
Grudniowo pozdrawiam,
xoxo, Alicja

poniedziałek, 10 grudnia 2012

All we need is love:)

"Since love grows within you, so beauty grows.
For love is the beauty of the soul."

(Saint Augustine)
Lubię niespodzianki, lubię romantyczność, nuta szaleństwa też nie szkodzi...
Ale i tak udało się mojemu mężowi mnie zaskoczyć:)))) 
Nie żałował białej farby na sypialnianych ścianach:))))
Wchodzę wieczorem do pokoju a tu....
Pozdrawiam Was!
Wprawiona w dobry nastrój -
Alicja

wtorek, 4 grudnia 2012

DeLight...

'Live in rooms full of light'
(Cornelius Celsus)
Czy macie swoje małe domowe rytuały? Z pewnością! Więc powinnam raczej Was spytać: jakie?
                                                                      ***
Lubię rozpocząć dzień od zapalenia świecy i kadzideł, z intencją w myślach - nic wielkiego, żadnych roszczeń do losu -  ot, żeby się w domu dobrze działo... Niby zwykła a magiczna chwila.... Symboliczny ogienek ku chwale Domowego Ogniska....
xoxo, Alicja

piątek, 16 listopada 2012

Maja's Room...

'Have nothing in your home that you do not know to be useful
or believe to be beautiful.'
(William Morris)

Remont u Mai zakończony!

Pokój emanuje tak dobrą energią, że najchętniej bym z niego nie wychodziła... ( i zdarza mi się rozgościć na chwilę...)

Przepraszam, ze się nie rozpiszę, ale kolejne działania remontowe brutalnie wzywają:))))
Moim marzeniem jest by z remontem w pozostałych pomieszczeniach uwinąć się do Wigilii. Trzymajcie kciuki, za co z góry dziękuję!!!!

Moja dziewczynka....

Pozdrawiam Was ciepło ze środka remontowego cyklonu!!!!!( powtarzając przy wszelkich zmaganiach słowa  Nietzschego 'co mnie nie zabije....),
xoxo, Alicja

sobota, 10 listopada 2012

Have a peaceful weekend:)))

"To be "on edge," you are literally not centered - not being in your spiritual center."
(Carrie Latet)
Mam nadzieję, że Wasz weekend będzie 'ździebełkiem ciepełka' znaczony i akumulatory duszy dostaną to czego potrzebują, by wejść (....wbiec?? hmmm....hmm...) w nowy tydzień i radośnie i spokojnie i z zadowoleniem... 'Być dla siebie dobrym' - niby nie wiele a jednak wiele... Dzisiejsze zdjęcie, to nieplanowany kadr, ot impresja. Zatrzymuję je tutaj w blogowym kajecie, bo Nieoczywistość (np. jako składnik odpowiedzi na podstawowe, egzystencjalne pytania:)))) nie bywa kojarzona dobrze w świecie, gdzie wszystko zaplanowane, zmierzone, (z)badane, wycenione, a ja  myślę, że jest jedną z kuzynek Tajemniczości - bez której Świat nie smakowałby wciąż tak świeżo...
xoxo, Alicja 
P.S. Moja droga imienniczko A. - zgadłaś - 'dziwności' z ostatniego zdjęcia z poprzedniego posta to wieszaki :)))