To proste rzeczy sprawiają wielką radość
- dlatego, że znajdują się bliżej wielkiej prawdy.
{ Edward Bach}
Ho(p), ho(p) i przeszedł grudzień... Nie złoszczę się na jego wyblakłe poranki i długaśne, gęste od ciemności wieczory... Raczej odkrywam ich urodę komponującą się w harmonijną całość z gorącym kaloryferem, wełnianymi skarpetami, rozgrzewającą herbatą czy domowym ciastem... Ja dzisiaj rano po prostu
musiałam piec...To było jak zew...
Zainspirowana prostym ciastem Nigela Slatera z cytryną i tymiankem ( z
Nigel Slater's Dish of the Day) - zrobiłam swoją wersję, gdzie białą mąkę zastąpił pełnoziarnisty orkisz a zamiast cukru powędrował miód....
Przed południem wyszło (rozkwitło!) słońce, wystawiłam pościel na balkon i poszliśmy z D. na spacer na łąkę. Fajnie było wrócić do ciepłego domu pachnącego ciastem....
Nie wiem co mogłoby konkurować z urodą takich prostych chwil?
Zaokienna surowość to nic innego jak (duchowy) nawóz, który pozwala kiełkować radości i wdzięczności za przytulność domowego schronienia....
Mam nadzieję, że i u Was cieplutko - w sercach i w domach:)
Alicja