"Happiness lies first of all in health"
(George William Curtis)


Soki i musy to tylko część repertuaru. Można robić m.in. zupy kremy bez utraty wartościowych składników takich jak enzymy, które giną już w 40 stopniach. A także można np..... tofu:) Ja swoje pierwsze domowe tofu zrobię jutro - soja już pęcznieje w misce.
Zachęcam Was do rozczytania w sieci czym się różni sok wyciskarkowy od sokowirówkowego (kartonowych nie wspominam, bo to trutka opakowana w złudzenie zdrowotności). Enzymy. Klarowność. Smak. Łatwe mycie sprzętu, etc,etc Wyciskarka ma niestety swoją cenę, ale myślę, że nic z tym magicznym urządzeniem nie wygrywa. Można by nabyć alternatywnie zbliżony cenowo jabłkowy telefon tudzież mąkę-jeno-wyrabiający kolorowy kitchen aid- no, ale na nominację w kategorii "zdrowie" byłoby za mało... A o dobrostan ciała i ducha w familii najbardziej przecież chodzi.

Nie samym sokiem żyje człowiek i to dobry pretekst, by doposażać dom w urocze szklanności (moje słabości!) - bo nic jak taka przezroczystość rozstawiona tu i tam nie kusi równie skutecznie by skubnąć zdrowego drobiazgu. A jakie są Wasze pomysły na zdrowie?
Po-ZDROWIE-nia!
Alicja














































