wtorek, 24 maja 2016

Pad Ka Prao


Pad Ka Prao. Nic tak dobrze nie teleportuje jak smak i aromat. U siebie w domu, a jakby znów w zaułkach Bangkoku... Taka podróż za dwa bakłażany i jeden uśmiech:)
Lubię, gdy w poniedziałek mamy w garnkach nieco niedzielnych dań, ale jak nie ma to cóż: pozostaje dopasować roślinne zapasy do przepisu i voila!
Moje niedawno przybyłe kuchenne suflerki rozpaliłyby wyobraźnię każdej kapłanki domowego ogniska:
Gotowanie w ich towarzystwie to czysta przyjemność!
Pad Ka Prao zagości u nas jeszcze nie raz.
Słoneczne uściski,
Alicja

poniedziałek, 23 maja 2016

Hello new week!

"Merry Monday
and
A Happy New Week!"
 Pięknie kojący słońcem, zapachem polnych kwiatów i ciepłymi rozmowami z bliższymi weekend jest jak duchowy prowiant, z którym wędrowanie w nowy tydzień milsze i radośniejsze....
Dusza nakarmiona wędruje ochoczo:)
Nowy dzionek, nowy tydzień, nowe możliwości!
Samych dobrych chwil!
xoxo,
Alicja

wtorek, 17 maja 2016

Magical Popielnik.

The true artist helps the world by revealing mystic truths. Bruce Nauman
Read more at: http://www.brainyquote.com/quotes/keywords/true_artist.html
The true artist helps the world by revealing mystic truths. Bruce Nauman
Read more at: http://www.brainyquote.com/quotes/keywords/true_artist.html
The true artist helps the world by revealing mystic truths.
Read more at: http://www.brainyquote.com/quotes/keywords/true_artist.html
The true artist helps the world by revealing mystic truths.
Read more at: http://www.brainyquote.com/quotes/keywords/true_artist.html
The true artist helps the world by revealing mystic truths.
Read more at: http://www.brainyquote.com/quotes/keywords/true_artist.html
The true artist helps the world by revealing mystic truths.
Read more at: http://www.brainyquote.com/quotes/keywords/true_artist.html
'The true artist helps the world by revealing mystic truths'
{Bruce Nauman}

Od kilku dni dostępna jest - czerwcowa - Weranda Country - a w niej nasza sesja przedstawiająca prace niezwykłej osoby - Grażyny Przysuchy {http://www.popielnik.pl/}.
Kiedy pierwszy raz ujrzałam jej twórczość - wpatrywałam się jak oniemiała długo, długo, długo. Piękne, inne. Takie krople metafizyczności zaczarowane i zatrzymane w drewnie....
I uwielbiam w naszej pracy właśnie to, że przykładamy z Dariuszem palec, by wieści o takich niezwykłych twórcach były wyśpiewywane szeroko w świat.
{na fotografii moja własna ukochana kapliczka autorstwa Grażynki}
xoxo,
Alicja

czwartek, 12 maja 2016

Vegan Power!

"Nie mam wątpliwości, że przeznaczeniem rodzaju ludzkiego,
w ciągu jego stopniowego rozwoju, jest zaprzestanie jedzenia mięsa,
tak samo jak w dzikich plemionach zaprzestano jedzenia siebie nawzajem."
{Henry David Thoreau}

 Dawno mnie tu nie było. Sporo złych i dobrych rzeczy się wydarzyło. Skupiam się oczywiście na tych dobrych i nie wałkuję niepotrzebnie tego czego chciała bym uniknąć wokół siebie. Ale to przecież natura życia: gra cierpienia i szczęścia.
Także wtedy, gdy mnie tutaj nie ma, zatrzymuję w kadrach skrawki dni, okruchy chwil.
Także moje kuchenne krzątanie:)
Przejście na veganizm było dla nas także całkowitym odejściem od przetworzonego pożywienia, którego zresztą zawsze unikaliśmy. Nie kupuję sojowych parówek, nie potrzebuję sklepowego wegańskiego żółtego sera czy nugettsów. Moja kuchnia nie musi przypominać,  tego co jadłam kiedyś (parówek nie jadłam!!!!), nie wypatruję substytutu kotleta na talerzu. Wszystkie pasty do chleba robię sama, mam już swoje ulubione, proste i smaczne przepisy - bo w końcu nie chodzi o to, by spędzić życie całe w kuchni - nawet jeśli mi w mojej super przyjemnie:)
Świadomość, że karmię familię jedzeniem bez szkodliwych dodatków daje mi dużo radości i satysfakcji.
Domowa harissa, pasta z groszku, granola z hinduską nutą.....
 Pasta z prażonego słonecznika i ziół....
 Wegański deser z daktyli, nasion chia, płatków owsianych, pasty waniliowej, wiórków kokosowych, orzechów, kakao, cynamonu.....
 I dzisiejszy prosty i smaczny obiad: kasza pęczak, cebula, czosnek,suszone pomidory, natka pietruszki, prażone nasiona dyni, niełuskanego sezamu i słonecznika, ciut pieczarek, szpinak:
Nie bójcie się weganizmu:) 
Może spróbujecie jeden dzień w tygodniu? Wasze ciało i zwierzęta będą Wam wdzięczni:))))
Postne jedzenie naszych prababć i babć było właśnie wege:) Już one wiedziały co dobre.
xoxo,
Alicja

piątek, 29 kwietnia 2016

Yummy vegan!

“Veganism is not a "sacrifice." It is a joy.”
{Gary L. Francione}

Bez cukrów pudrów, białych mąk, masełek i mleka, a pyszna i przede wszystkim zdrowa wegesłodkość w mig będzie:)
Kiedy ktoś pyta mnie o weganizm, a pytania padają, wyjaśniam, że etyczne argumenty były dla mnie najważniejsze. Moje własne zdrowie także, ale na drugim miejscu.
Stała świadomość, że żaden Brat Mniejszy nie cierpi z mojego powodu jest dla mnie wielkim źródłem nie tylko ulgi, ale zwyczajnie radości. Kocham i szanuję zwierzęta. 
Jak mogłabym to wyraźniej im okazać?
Słodkie pozdrowienia!
Alicja

środa, 27 kwietnia 2016

Madame Spring....

 "Gdzie kwitnie kwiat – musi być wiosna,
a gdzie jest wiosna – wszystko wkrótce zakwitnie."
{Friedrich Rückert}
Wiosna w dom, wiosna w serce...
Wiosennie uściski!
Alicja

wtorek, 26 kwietnia 2016

Discovering Dominicana....

Turyści nie wiedzą gdzie byli, podróżnicy nie wiedzą gdzie będą.
{Paul Theroux}

Turystami nie jesteśmy i nie chcemy być. Jeśli w danym miejscu tłoczą się turyści, my je z pewnością ominiemy łukiem, by trafić tam gdzie autentycznie.
***
 Kiedy wyjeżdżaliśmy z Polski w kość dawała zima, wróciliśmy na czas, by nie ominął nas widok kwitnących drzew...
 Podróże to dla mnie przede wszystkim Ludzie. Jacy są? Jak żyją?
 Przyroda, zapachy, kolory, dary natury: owoce i warzywa inne niż w mojej codzienności - tym chcę się nasycić, gdy docieram do nowych miejsc. Poczuć energię, nasycić się nią i pozwolić by osiadła na dłużej w duszy.
 Omijam hotele, chcę być jak najbliżej zwykłego ludzkiego życia, bo tylko tak mogę poznać choć skrawek prawdy o miejscach po których jest mi dane stąpać przez chwilę...

 Z całego serca kocham Bałtyk, ale i tak pozostaje na drugim miejscu - zaraz za oceanem, w którym można kąpać się w nieskończoność....

 Podróżujemy przez kraj - ze wschodu na północ, a potem południe. I ponownie wschód.
Każde miejsce to doświadczenie. Każda chwila to nauczyciel. Mamy tylko dwa małe plecaki i trzy tygodnie, by smakować piękno, które mieszka w Ludziach i Krajobrazach.
 Tutaj na Domikanie odnawiamy naszą Przysięgę Małżeńską, na bezludnej plaży, z pięknym rytuałem. Zamiast obrączek wymieniamy się muszlami. Niech kolejne 25 wspólnych lat kołysze nas jak spokojny, acz pełen mocy ocean.



 Cudownie jest też wrócić do Domu. Jako ten sam, a jednak już nieco inny człowiek.
Trzymajcie się ciepło! Pozdrawiam!
Alicja

piątek, 5 lutego 2016

Hello weekend!

"To make life beautiful - every time you think
-think about the amazing beauty of life."
{Debasish Mridha}


Tak naprawdę nieważne czy to piątek, świątek, weekend, niedziela czy powszedni dzień.
Każdy jest ważny, piękny i jedyny.
To my je tworzymy.
Na początek weekendu zamiast listy rzeczy do zrobienia można usiąść w spokoju i wypisać 50 rzeczy - od najbardziej błahych po najważniejsze, za które jest się wdzięcznym. To z pewnością (p)obudzi dobrą energię i cały weekend skieruje na właściwy tor.
Życzę Wam weekendu podczas którego będziecie dla siebie samych dobrzy:)
Aicja

czwartek, 4 lutego 2016

Tradition...

 Jak dla mnie mogłyby istnieć tylko lukrowa polewa i różane nadzienie, bez pączka.
Niemniej w Tłusty Czwartek...... - chodzi przecież o Tradycję, o wspólną chwilę, o wspomnienia.
Gdy całości dopełnia aromatyczna czarna herbata... zapominam się i zjadam dwa...
Czy u Was też podobnie?
Smacznego!
Alicja

wtorek, 2 lutego 2016

My little comfort zone....

"It is nice finding that place where you can just go and relax."
{Moises Arias}

Po wczorajszym wyczerpującym, pracowitym, drenującym z energii poniedziałku dziś dla równowagi daruję sobie spokój miłego prawie-nic-nie robienia.
Będą zajęcia, ale takie co ładują akumulator duszy i relaksują ciało. W dzisiejszych czasach wielu zapomina, że organizm zasługuje na czułą troskę, wylansowano modę na bycie 'bardzo zajętym non stop', której absolutnie nie kupuję.
Wolę się wsłuchać w siebie niż w (pseudo)trendy. Zamiast zadyszki wybieram Harmonię.

xoxo,
Alicja







poniedziałek, 1 lutego 2016

My work, my love. Our new photo sessions in interior magazine.

“Your work is going to fill a large part of your life,
and the only way to be truly satisfied
is to do what you believe is great work.
And the only way to do great work
is to love what you do.”
{Steve Jobs}

Owoc. To zawsze miła chwila zobaczyć owoc własnej pracy. Tym razem w lutowym wydaniu magazynu Czas na Wnętrze, ponad 26 stron naszych zdjęć. Dwie całkiem różne sesje, dwa miejsca na mapie Polski, dwa odmienne domy.
"Vintage, plakaty i kolory" (str. 62) oraz "Kobieta potrafi wszystko" (str. 93).
Zapraszam do lektury:)))
(Czas na Wnętrze 2/2016,
fotografie: Dariusz Radej,
tekst i stylizacja: Alicja Radej)
 
Trzymajcie się ciepło!
Alicja

środa, 27 stycznia 2016

Nuts about walnuts....

“Sometimes the small pleasures in life are the sweetest."
{K.M.Moning}

Czym byłby dzień bez małych przyjemności?
Najbardziej lubię orzechy w ich naturalnej wersji, ale czasami - zwłaszcza zimą - lubię podkręcić ich smak podprażeniem, świeżym rozmarynem, pieprzem cayenne, trzcinowym cukrem, morską solą i wtedy... stają się przyjemnością nad którą naprawdę trudno zapanować - taaaakie smaczne. Spróbujcie!
Wykorzystałam nagrzany piekarnik, gdy prażyłam "skwarki" z kaszy gryczanej do fasolowego smalcu i wyłożyłam drugą blachę orzechami.
Przepis to lekko zmodyfikowana wersja orzechów Nigelli Lawson, niestety nie pamiętam z której książki:(
Jak przygotować orzechy?
250g niesolonych orzechów (tych, które lubicie najbardziej) uprażcie w piekarniku (180 stopni) przez ok. 10 minut.  {Czasem robię mieszankę różnych odmian.} Po czym wymieszajcie z 1 łyżką posiekanego świeżego rozmarynu, 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne, 1 łyżką cukru trzcinowego, 1 łyżeczką soli morskiej oraz 1/2 łyżki oliwy. Najlepiej smakują jeszcze ciepłe. Smacznego!
xoxo,
Alicja


wtorek, 26 stycznia 2016

The Miracle of Life...

"Every flower is a soul blossoming in nature."
{Gerard De Nerval}

Uwielbiam przynosić do domu maleńkie cebulki. A potem kontemplować cud życia obserwując jak niemal z chwili na chwilę łodyga wydaje na świat kwiaty. I ten magiczny zapach wokół - niczym "dzwoneczek uważności" - by się zatrzymać, docenić chwilę, docenić Życie i całe piękno, którym jesteśmy obdarowywani przez Wszechświat.
Czasem jeden kwiat znaczy więcej niźli cały bukiet.
Hiacyntowe pozdrowienia!
Alicja

środa, 20 stycznia 2016

My tiny cozy kitchen.

"Season everything with love."
{unknown}

 W naszym domu "good morning" mogłoby także brzmieć "cook morning" - tu rozpoczyna się każdy wspólny dzionek. Kuchnia jest centrum naszego domowego wszechświata. Sercem. I choć pewnie mogłaby się wydawać maleńka - jest najwyraźniej idealna - skoro udaje mi się tutaj ugotować cokolwiek wymyślę, wymarzę. Niezmiennie pozostaje jednym z najbardziej ulubionych punktów na mapie świata.
 W zeszłym roku - pożegnałam wiele cudownych smakowitych przepisów ze swojego kajetu z recepturami. Nie pasowały już do wegańskiej etyki, która przekonała moje serce. Na szczęście - świat nasion, ziół, warzyw, owoców, orzechów i kasz nie ustępuje w niczym temu mięsnemu, jest światem pełnych głębokich, bardzo aromatycznych zapachów i smaków, a przy tym ile zdrowia!
 Prosto z piekarnika: wege kibbeh z batatów. A na podwieczorek: daktylowe trufle z wodą różaną. Uwielbiam testować nowe przepisy. Czy ktoś już zgadł z której to (niedawno wydanej) książki?:))) Napiszę o niej szerzej w osobnym poście, ale póki co chcę posmakować więcej dań z jej kart.
No i uprażona kolejna porcja. Nasz "must have" a raczej "must eat" or "want eat". Nasiona dyni, słonecznika i niełuskanego (czyli zdrowszego) sezamu. Sypię ten miks do sałatek, kasz, wegeburgerów... Smakuje też familii solo, więc zawsze czeka na wyjadalskich na kuchennej półce. Mniam......

Wszystkiego dobrego, pozdrawiam!
Alicja

piątek, 8 stycznia 2016

Dario & The Sprouts.

'Nothing will benefit human health
and increase chances for survival of life on Earth
as much as the evolution to a vegetarian diet.'
{Albert Einstein}
Domowej roboty pożywienie jest nie tylko zdrowsze ze względu na skład czy świeżość, ale ma coś szczególnego:  energię miłości, powstałą z zaangażowania, poczucia radości, że robimy coś dobrego dla najbliższych, że chronimy ich zdrowie i dajemy im także swój czas, uwagę i życzliwą troskę. Dlatego zawsze bardzo doceniam każde kuchenne zaangażowanie D. Bo to czynem wyartykułowane "kocham". Oprócz świetnego domowego tofu D. ma focus na kiełki. Dba, by były kiełki na dziś, na jutro i na za kilka dni. Więc czuję się jak w niebie, bo lubię nimi obsypywać niemal każdą strawę. Najweekendu!
xoxo, Alicja

środa, 30 grudnia 2015

Day by day life...

 'The mind is everything. What you think you become.'
{Buddha}

Kochani,
Ostatni czas wyglądał u mnie tak: najpierw tato w szpitalu, potem Kuba, następnie ja, a po mnie mąż. Dołączyła też nasza Tola - potrącona przez samochód. Jak trafnie potrafił to ująć Budda: życie jest niedogodnością, cierpieniem, więc to co nam się zdarzało nie było ostatecznie niczym statystycznie szczególnym - tak po prostu w życiu bywa, jest i to co nas uskrzydla i to co nas dołuje. A często jest też przecież tak, że to co nas dołuje - ucząc nas - ostatecznie uskrzydla. Oczywiście nie traktowałam tego w kategoriach porażki, choć stresu miałam sporo. Życie to nie czarno-biały film, więc te szpitalne perturbacje były przeplatane chwilami radości i tego co dobre, bo każdy dzień przynosi nam mnóstwo momentów do cieszenia się i wdzięczności za to co jest, a kwestią pozostaje czy zechcemy to dostrzec i docenić skarby ukryte w codzienności.
Dwa ważne momenty w 2015, które z pewnością pozytywnie wzbogaciły nasze życie to adopcja Tolci i przejście na weganizm.
Pożegnałam wiele przepisów kulinarnych ze swojego kuchennego kajetu, wiele pysznych dań. Jednak ani tego nie żałuję ani za niczym już nie tęsknię, bo w zamian odkryłam nowe smaki i wartościowsze produkty, a świadomość, że żadne zwierzę nie cierpi dla mojej zachcianki jest bardzo ważna dla mnie, bo był to także etyczny wybór.
 Zawodowo spotkało mnie w tym roku wiele fantastycznych chwil. Poznawałam cudownych ludzi {nie wykluczam, że niektóre osóbki to kamuflujące się dobre wróżki:)}, odwiedzałam magiczne miejsca - a nie ma dla mnie cenniejszej rzeczy niż takie doświadczanie. Było też wiele spokojnych, prostych domowych dni, które - co tu dużo mówić uwielbiam! Oczywiście był to mój, nasz wybór, żeby w danej chwili już nie biec, nie dokładać zajęć, nie zdobywać kolejnego 'everestu', bo w końcu życie nie na tym polega. Harmonia - nie chciałabym jej zagubić.
Świadomość, że do Szczęścia materialnie nie trzeba wiele {a przynajmniej nie tyle ile się nam wmawia} jest wyzwalająca i zawsze taka dla mnie była.
 Jeśli świat chce biec, niech biegnie, a ja mam swoje tempo.



 Życzę Wam, by nadchodzący rok był Waszym skarbem, czasem, który spełni Wasze marzenia, czasem pełnym dobroci, pokoju i miłości.
Alicja