Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BAKING. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BAKING. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 listopada 2015

Yummy booklet!

'Life is uncertain. Eat dessert first.'
{Ernestine Ulme}
 Nie mam pojęcia w jakich filmach gra Monika Mrozowska, ale jej książka o zdrowych słodkościach absolutnie cudna: zdrowo a słodko, prosto a smacznie... "Desery, które możesz jeść codziennie" - która z nas nie czeka(ła) na takie słowa???

Lubię pobawić się w kuchni w wymyślności, ale prawdziwy przepis nie powinien przypominać brnięcia przez Ulissesa, lecz być niczym zaklęcie: hokus-pokus i gotowe!
W zalewie (a może bigosie?:))) wydawnictw o gotowaniu, których  większość jest niestrawna - to jeden z tych smacznych rodzynków. A i sam wolumin yummy - rozsądny rozmiar, miłe dla oka kadry. Z przyjemnością dołączyłam 'Słodkie i zdrowe' do mojej podręcznej biblioteczki na kuchennym parapecie.
Słodkiego, zdrowego czwartku!
Alicja

sobota, 14 marca 2015

Cookies with.... chickpeas!

Laughter is brightest in the place
where the food is.
{Irish proverb}
Jeśli tak jak ja poszukujecie przepisów na to co smaczne, zdrowe i proste w przygotowaniu polecam ciasteczka z ciecierzycy. Piekłam je dzisiaj pierwszy raz i już wiem, że wejdą na stałe do naszego menu słodkościowego.
Oryginalny przepis znajdziecie na Jadłonomii.
Można użyć ciecierzycy z puszki, ale ja zdecydowanie wolę gotowaną w domu (mały minus: trzeba dzień wcześniej pamiętać o jej namoczeniu i rano ugotować). Za jednym zamachem ugotowałam porcję, która podzieliłam między ciasteczka a hummus. (Szklanka suchej ciecierzycy da Wam ok. 2,5 szklanki ugotowanej). No i syrop klonowy zastąpiłam płynnym miodem.
Ciasteczka są baaaardzo pyszne i pokochają je nawet największe dziecięce niejadki, które nie spojrzałyby na ciecierzycę w innej formie...
Smacznego!
Dobrej soboty,
xoxo, Alicja

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Le Cake



“I learned that if I could read, I could cook.
I surprised myself I like it.”

{Pat Conroy} 
Jedną z kuchennych "rozrywek" dni po Bożym Narodzeniu a przed Sylwestrem jest wymyślanie co zrobić z tym co zmieściło się w lodówce a nie zdążyło zmieścić w brzuchu... Choć lodówka u nas "tyci-tyci" i nie lubię z niej robić "magazynu" i tak z czymś zawsze trzeba się rozprawić...  Przepis  na Cake aux lardons et fromage blue ze Słodkiego życia w Paryżu (str 177-178) okazał się smakowitym wybawieniem. Wystarczyło dokupić szczypiorku i voilà! Tak jakby David L.wymyślił tę recepturę mi na ratunek:)) - ( i na zgubę!!! - bo teraz wcinam, wcinam i wcinam....)

 xoxo,
Alicja