poniedziałek, 14 kwietnia 2014

to be like Joe...

"Gdyby Szekspir żył w naszych czasach,
czy nazywałby się Joe Eszterhas?"
(źródło: 'Time Magazine')

(fot: Małgorzata Jodczyk: Joe, Jakub & me - przemila pamiątka)
Czy znacie Faceta w tshircie z naszym godłem? Zanim odkiwniecie przecząco głową - podpowiem: tak:) Zanurzaliście się z pewnością w jego wyobraźni i twórczej schedzie. Jako scenarzysta stworzył wiele hollywoodzkich hitów - wśród nich kultowy Nagi Instynkt. I już jasne: Mr. Joe Eszterhas we własnej osobie:)
Początek kwietnia spędziłam na Script Fieście. Multum wykładów, warsztaty, spotkania autorskie. Możliwość uczenia się od Mistrzów - bezcenne i na wyciągnięcie ręki.
Jeff Schechter i Joe  z pewnością przestawili pewne zwrotnice w zakamarkach mojego umysłu. Scenariopisarstwo to moje hobby - na razie jestem dzieciną brodzącą w nurtach tego morza ledwuchno po kostki, skupiam się na wielkiej frajdzie jaka temu towarzyszy i pokornie robię małe kroczki.
Kiedy Joe usłyszał, że Jakub studiuje reżyserię i mamy nadzieję tworzyć team syn+mama spointował z uśmiechem"dangerous!!" Ha! Najlapidarniejsza freudowska diagnoza:))))
Jego niesamowita błyskotliwość i sympatyczność - spłynęła na osobiste notki, które zabraliśmy do domu. Planuję je oprawić - by wisiały jako pozytywnie energetyzujące motywatory i przemiła pamiątka.
A teraz - wszak akumulatory podładowane; jak nic powinnam się zabrać do pisania!:)))))
xoxo, Alicja

14 komentarzy:

  1. Alicjo gratuluję wspaniałego spotkania:) To niesamowite doświadczenie poznawać Takich ludzi. I bardzo fajny pomysł z tym oprawianiem myśli... Warto się od takich ludzi uczyć, czerpać ile się da.
    Życzę Wam powodzenia!!
    Pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń
  2. o kurcze, ale miałaś spotkanie,, no ja wiem , mówiłaś, że zamierzasz, marzysz , chcesz... więc czekam bo wiem, ze jak się czegoś mocno chce i pragnie to to się dzieje ;))
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Uluś - każda podróż od pierwszego kroku...
      Ściskam Cię mocno. I widzimy się latem?

      Usuń
  3. zazdroszczę takiej inspiracji!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja za to kocham Warszawę - tyle możliwości spotykania ciekawych ludzi, robienia ciekawych rzeczy:)

      Usuń
  4. bardzo gratuluję takiego fantastycznego spotkania!
    Cały blog przepiękny, na pewno jeszcze tu wpadnę :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    http://baby-dont-lie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aniu, dzięki za zaproszenie, na pewno odwiedzę Twoje wirtualne progi:)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

      Usuń
  6. Zazdroszczę pozytywnie. Fajnie miałaś.
    A ja chciałabym się wybrać na kurs pieczenia. Pewnie to bardziej przyziemne.
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorota - pieczenie nie przyziemne, toż to wspaniałe przeżycie może być, piękny rytuał, a potem te chwile z najbliższymi, kiedy siedzicie przy stole. Powodzenia!

      Usuń
  7. Alicjo, każda pasja jest największym motorem do działania.
    Liczę na to ,że dożyje i obejrzę Wasze wspólne dzieło!
    Szczerze życzę sukcesów !

    OdpowiedzUsuń

Welcome to my blog, I love to hear your comments.
Thank you!