czwartek, 19 sierpnia 2010

Beautiful pillows... also for sale...

25 komentarzy:
Beauty of style (...) depend on simplicity.
(Plato)
Dzisiaj - wreszcie! -zapowiadane już jakiś czas temu poduszki...

Nie będę pisać zbyt wiele, bo zdjęcia więcej powiedzą...

Kiedy mowa o platońskiej prostocie, jednym ze skojarzeń jest naturalność...
Poduszki uszyte są z naturalnych tkanich - juty oraz lnów...

Peace Prayer -mądrych słów nigdy dosyć....:

Francuski klimat.... - jedna z moich ulubionych dekoratorkich przypraw...

Smakołyk dla dużych i małych dzieci...:

Juta... surowe piękno...

Naturalny len, białe desenie.... - tak lekko, romantycznie, sielsko....

I nowa metka... Jeden z egzemplarzy został..... moją zakładką do książek...

Kto ma ochotę zobaczyć więcej, niechaj odwiedzi nowego bloga:

Tam można obejrzeć całą kolekcję i zamówić poduszki.
Jeśli macie pytania w sprawie zakupu poduszek, piszcie: info@arteego.pl
******
Jakiś czas temu zostałam zaproszona przez Redaktor Naczelną miesięcznika Dobrze Mieszkaj, by na łamach czasopisma opowiedzieć o swoich pracach, o Retro Charms... Artykuł właśnie się ukazał się... Jak miłooooo:))


A nowe prace - tradycyjnie - znajdziecie w RETRO CHARM GARDEN:

Sierpniowe pozdrowienia!
Alicja
P.S. I want to thank all my blog friends & dear followers of this blog for your visits, comments. You make my days special.
P.S.2. All persons who sends questions about ordering - I will contact soon.

czwartek, 12 sierpnia 2010

Her Majesty - The Broccoli Soup

6 komentarzy:
Idealista - to człowiek, który zauważywszy, że róża pachnie ładniej od kapusty,
wnioskuje stąd, że będzie z niej także lepsza zupa.
( Henry Louis Mencken)

Ciekawe, co sądzi idealista gdy jego oko spocznie na brokule? I czy ma rację?:)
Tymczasem bardzo realistycznie:.... wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni... A wiadomo, gdy nie ma dzieciaków łatwo o pokusę, by spuścić z tonu jeśli chodzi o codzienne menu... Dodatkowo upał odbiera apetyt, a zajęć od rana do zmierzchu tyle, że zwyczajnie czasu brak na kuchenne fantazje i wtedy.... ta pokusa, by może sobie kulinarnie nieco odpuścić? - zwłaszcza, że przecież teraz najlepszy czas na witaminowanie się owocami, więc może jedynie brzoskwinia? więc może po prostu arbuz?
Na szczęście są potrawy i zdrowe i smakowite i szybkie w przyrządzeniu. Takie lubię najbardziej. I one ratują te sytuacje. Wśród nich nigdy-się-nie-nudząca zupa brokułowa z grzankami na maśle... I mój mały bzik: talerz w kolorze pudrowego różu - to on musi pojawić się na stole, bo z zieloną brokułową tworzy kompozycję, której kolorystycznemu urokowi nigdy nie mogę się nadziwić... I wtedy co tam szalony pęd dnia - te kilka spokojnych chwil przy stole jest nadal przyjemnością, której nie może zniweczyć nawet tykający cicho zegar.
Pełnego Waszych ulubionych smaków i wielkiej dozy spokoju weekendu i nowego tygodnia -
Alicja

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Mannequin - someone's junk - my treasure!!!

28 komentarzy:
Kiedy dwa dni temu mój syn stanął w drzwiach - wyglądał jak podróżnik powracający z wojażu po krainie surrealizmu. Ledwo mieścił się w drzwiach niosąc najróżniejszej maści 'skarby' omotane sznurkami tak, by tworzyły jedną - wygodną w transporcie metrem (!) - absurdalną w swym kształcie, rozmiarze i zawartości bryłę... Pośród owych 'cudów' było... nie żartuję(!) - kilka manekinów... A pośród tych manekinów jeden obity lnem... Kiedy zobaczyłam to pięknie sfatygonawe cudo chciałam przystąpić do bezwględnego rekwirowania! Jednak nie było potrzeby - okazało się, że Jakub ów korpus właśnie z myślą o mnie...Wzruszające, że mój dziewiętnastolatek wykoncypował iż, "to" mamę uraduje. Sam dojrzał w nim idealne tło dla moich Retro Charms... A skąd ten skarb został przytaszczony? Przedwczoraj oficjalnie dokonał żywota Jarmark Europa - największe targowisko Europy Środkowej, które bujnie kwitnęło na stadionie X-lecia w Warszawie... Kupcy pakowali towary i pozbywali się wszelkich "zawadzideł" - w tym niepotrzebnych już sprzętów.... Wystarczyło być akurat na miejscu i zabawić się w poszukiwacza skarbów...
Słoneczne pozdrowienia dla Was wszystkich.
Wasze wizyty to zawsze wielka radość - dziękuję Wam -
Alicja