wtorek, 6 stycznia 2009

Amour...


Jak wiecie bardzo lubię tworzenie retro charms. Nie tylko dlatego, iż te drobne artefakty zawsze cieszą mnie swoim widokiem. Przyczyną zasadniczą jest sam proces, gdyż wymaga skupienia i uważności. Oderwania się od wszystkiego. Podczas zeszłotygodniowych okazji do takich 'medytacji' powstały zawieszki z których jedną przedstawiam Wam nie bez przyczyny. Amour... Ufam, że miłość nie będzie odstępowała Was na krok w 2009. Miłość, jak melodia w której zgodnie brzmią uniesienie, przyjaźń, zaufanie, zrozumienie...
Marjolijn mam nadzieję, że przesyłka dotrze szybko, zanim spojrzysz na fotografię u góry... - nie chciałabym zepsuć niespodzianki....
***
P.S. Jakiemuś spóźnionemu Mikołajowi wypadła nad Warszawą nie lada przesyłka - śnieg i mróz w najlepszym gatunku. I choć nigdy nie należałam do Koła Pasjonatów Zimy w Mieście, bo niepotrzebna ta nieprzytulność minut odliczanych na przystanku i zdradliwa śliskość zamarzniętych jezdni.... I słabo u mnie z mobilizacją, gdy tradycyjne poranne wybieganie do pobliskiej piekarni staje się sportem ekstremalnym... Zapodziane rękawiczki, zmarznięte stopy.... warzywa na straganie nie wiadomo skąd... (z ogródka Pani Zimy?....) A potem jeszcze ta szaro-bura kulminacja: dywany 'paćki' - zrodzone z miejskiego kurzu i wczorajszego śniegu, leżące zawsze dokładnie w miejscach którymi przechodzisz... Jednak tym razem z pewną radosną ekscytacją spoglądam wokoło. Czyżby mój nastrój był skorelowany nie tyle z konkretnymi porami roku co z ich jakością? A może po prostu Prawdziwa Zima musi ucieszyć? Majka w swoich podwójnie ocieplanych różowych spodniach wygląda jak bombka, która urwała się z choinki i toczy się wprost tam gdzie świeży śnieg.... Sunie rano do szkoły z dozą dezaprobaty dla braku zrozumienia jej postulatu: albo mróz albo szkoła... A jej spodnie w duecie z mrozem wydają ten charakterystyczny dźwięk: szur - szur - szur... Nawet jej nie mówię, że wygląda ( i brzmi) przepociesznie, bo pewnie wzięłaby to za zniewagę... Kiedy promienie słońca dotykają śniegu - ten skrzy, jakby świat był wielkim kryształowym żyrandolem. Wszystkie Gerdy i każdy napotkany Kaj - niezależnie od wieku - mają czerwone policzki ('frycowe' Śnieżnej Krainy:)) i chodzą jakoś tak żwawiej. Może tak jak mi śpieszno im do filiżanki gorącej herbaty z cytryną?? Bo na liście argumentów dla 'nie ma jak dom' widnieje świeży wpis: autograf Zimy.

11 komentarzy:

  1. Alicjo!
    Pięknie u Ciebie, pięknie rzeczy tworzysz i pięknie piszesz.
    Myślę, że Twój zachwyt zimą jest zdecydowanie powiązany z jej jakością! Teraz Pani Zima postanowiła zmienić szary świat w białą krainę baśni :D
    Pozdrawiam z kubkiem gorącej herbaty w ręku :D Jo-hanah

    OdpowiedzUsuń
  2. Hi Alice
    You have umbelievble beautiful blog and all the things you do!
    And the house is amazing!
    Oksana

    OdpowiedzUsuń
  3. Sorry I prononce your name wrong:(
    Alicja!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tkwię po drugiej stronie szyby, oglądam śnieg i pocieszam się,że przez chorobę nie muszę wychodzić na mróz/a jednak tak bardzo bym chciała na krótki spacer-może jutro lub pojutrze/.Umilam sobie czas czytając Twoje słowa i zaglądając do innych wirtualnych przestrzeni.pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Alicjo, zawsze poprawiasz mój nastrój - dziękuję :))
    I gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Oh Alicia... it's so nice.... I stil love all in your blog... all is so délicat. I wish you a happy new year with plenty of creation and love and kisses from Switzerland.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dear new blogfriend,

    Thank your for visiting and for leaving me such sweet words!! Hugs!
    I am so incredible happy that you left me a message, then I could wander into your beautiful world!!
    I fell in Love with your pictures and your home is Magical! I will take time to enjoy more this evening. Thank you!

    Friendly, Aina

    Ps: I just added your page to my list!

    OdpowiedzUsuń
  8. You are making such amazing things - so much style and love in your work!
    Happy happy Friday and weekend!
    Hugs, Roosamamma

    OdpowiedzUsuń
  9. Pani Alicjo,
    odkryłam Pani blog kilka miesięcy temu i czytam go z wielka przyjemnością. Pięknie Pani pisze nie mówiąc o rzeczach jakie pani tworzy i zdjęciach. Ta strona to dla mnie uczta dla oczu. Jakie to niesprawiedliwe, że talent tak nierówno został podzielony. Bardzo ciepło pozdrawiam. Marzena

    OdpowiedzUsuń
  10. Retro charms śliczne ,podziwiam tę umiejętność .
    Nawet czytając o zimie , ciepło się robi na sercu .
    Masz dar !!!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Welcome to my blog, I love to hear your comments.
Thank you!