piątek, 14 grudnia 2012

Happy weekend to you!!

Enjoy the little things
and the big things will take care themselves...
Po pracowitym tygodniu czas na spokojną błogość weekendu... :)))
Nie zapomnijcie o relaksie, o chwili dla siebie, bo przedświąteczny wir przygotowań niczym szalony odkurzacz lubi pochłaniać każdą minutę, ale kiedy ładować akumulatory???
Właśnie jutro, pojutrze:)))
Bardzo lubię to, że dni weekendowe różnią się u nas w domu od tych powszednich....

(stara metalowa tablica czeka na koniec remontu... ma już przydzielone, całkiem poczesne miejsce....)
Ściskam Was,
Alicja

15 komentarzy:

  1. Dzień dobry:) Zajrzałam tu przypadkiem-po lekturze Mojego Mieszkania -i przepadłam.... Muszę wrócić do zajęć ,ale już wiem dlaczego zniknę dziś wieczorem :) Pozdrawiam serdecznie. Beata.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne te buciki.
    Mi w tym roku udało się uszyć tylko maleńkie ale po nowym roku uszyję.
    Pięknie opisałaś czas przedświąteczny.
    Mój spędzę w drodze do kraju i kolejny dom do dekorowania...
    Pozdrawiam Lacrima

    OdpowiedzUsuń
  3. W końcu weekend tak długo wyczekiwany, będzie trochę odpoczynku trochę sprzątania no i duużo zakupów hehe Tablica z ulicą jest super! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Alicjo ,ja tez od piatku o 14 godz.zmieniam moj rytm zycia..swieto zaczyna sie wlasnie od tego momentu..
    Troche spozniona relacjia, ale widzialam "Milosc" tez i wymaga niesamowitej refleksji nad zyciem,staroscia,miloscia...
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. Buciki cudne,,znaczy Ty i Maja czekacie na...????.Tablica z nazwa ulicy podoba mi sie..ladny lancuch z kwiatow..(chyba robionych recznie).Weekendowego odpoczynku Ci zycze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. przepiękne zdjęcia jak zawsze .. ale mój weekend nie będzie niestety taki piękny jak miał być ... Pożegnaliśmy naszego kociego staruszka i smutno nam ogromnie :(((

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja dzis zrobiłam sobie dzień leniuchowania i relaksu. Zero sprzątania, gotowania! Tylko ja, książka, cafe latte :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wytrzymam jeśli nie zapytam o pochodzenie tej pięknej bransoletki w kwiaty - czy to Twoje dzieło?
    I ten wieniec różowy... bardzo tam przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takiej tablicy z nazwą ulicy to szczerze zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziewczyny Kochane,
    Dziekuję za Wasze odwiedziny i ciepłe słowa.
    Beatko -
    wpadaj tu jak najczęściej - zapraszam:)
    Lacrima -
    Przede wszystkim szczęśliwej drogi do Domu!!!
    Natalia-w-bruklinie -
    Dziekuję za miłe słowo i pozdrawiam:)
    Gwinoic-
    Mam nadzieje, że weekend minął dokładnie tak jak planowałaś:)
    Anka-
    No i to mi się podoba!!!!! Jest czas powszedni i czas świąteczny.
    Tak "Miłośc' to film szczególny, jak każde dzieło Haneke.

    OdpowiedzUsuń
  11. Alicjo -
    Skarpety post-mikolajkowe już się doczekały i przyniosły co miały przynieść:)))
    Monique -
    o to szczerze współczuję, tez przyżyłam śmierć ukochanego kota i wiem jakie to trudne. Trzymam kciuki i mysle o Tobie ciepło.
    Angelo Antique -
    Mam nadzieje, że dzień leniuchowania się udał i dał Ci wiele radości!
    Inne kolory -
    Nie, to nie moje dzieło, znalezisko vintage - mam słabość do takich nieco bajkowych, wyszywanych cekinami "cudów", to jeden z kolekcji...
    A wieniec(hanmade) wypatrzyła Majka, długo czekał i się doczekał miejsca w jej pokoju:)
    bajowka -
    mam jeszcze kilka tablic, wyglądających tak samo, z innymi nazwami ulic - napisz do mnie na maila to podam więcej szczegółów - może coś Ci będzie odpowiadać?

    POZDRAWIAM WAS!
    DOBREGO NOWEGO TYGODNIA!!!!!
    ALICJA

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam cudowny weekend :) Obecnie rozkręcam tydzień ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Za każdym razem gdy odwiedzam Twój blog zachwycam się zdjęciami. Widziałąm też w nowym Moim Mieszkaniu wzmiankę o Twoim blogu.
    Pozdrawiam cudowną KOBIETĘ Z PASJĄ!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam niebieskie szkło :)
    Fantastyczny blog :)

    OdpowiedzUsuń

Welcome to my blog, I love to hear your comments.
Thank you!